
Mały chłopiec lubi rysować, kleić, wycinać, malować po ścianach, rwać, układać, kolorować, a co lubi duży chłopiec? Niewątpliwie w erze techniki, Internetu i bogatej ofercie, jaką nam prezentują, większość firm woli mieć swojego przedstawiciela w Internecie właśnie, a to z kolei wiąże się z mnóstwem osób zajmujących się projektowaniem stron www i grafiki do nich. Duży chłopiec może nie tylko nie rezygnować z dziecięcych marzeń, ale oddać się im z podwójną mocną i dodatkowo zarobić na czym, co kocha robić.
Programy graficzne już dawno wyszły z czasów Painta, gdzie szczytem marzeń było narysowanie fajnego czołgu czy samochodu – teraz podstawową zabawką mężczyzny grafika są znane programy jak Photoshop, Gimp, Corel Photo-Paint czy CorelDraw, a jeśli dodamy do tego grafikę trójwymiarową, to świat zabawek naszego dużego chłopca poszerza się o kolejne zdobycze.
Grafika to doskonały przykład na to, jak hobby z dzieciństwa można przenieść na dorosłe życie całkiem prosto, a dodatkowo jak na hobby można zarabiać. Spędzając przed komputerem zaledwie parę minut, doświadczony grafik potrafi z dosłownie niczego zrobić naprawdę coś, posługując się jednym lub dwoma programami i zgarnąć za to całkiem niezłą kasę. Graficy są obecnie często poszukiwaniu na polskim rynku, choć ich usługi właśnie do tanich nie należą. Świadczy to nie tylko o ich doskonałości i konkretności, ale i o ogromnym zapotrzebowaniu w społeczności.
To samo dzieje się na rynku projektantów www – co prawda rynek ten jest już nieco bogatszy w fachowców, wystarczy bowiem wyuczyć się tylko zasad działania języków programowania, a nie trzeba posiadać jeszcze zmysłu artystycznego koniecznego grafikom, a wynagrodzenie jest podobne i zbliżone do tego, jakie biorą byli fani Painta i kredek. Zainteresowania facetów w tych dziedzinach sięgają obecnie zenitu – w gimnazjach chłopcy uparcie twierdzą, że „na pewno” zostaną informatykami, chociaż zawód ten wymaga wiele nauki i praktyk. Męskie hobby komputerowe ogranicza się więc nie tylko do bezmyślnego stukania w klawiaturę podczas gry, ale także do łączenia go z pracą – który mężczyzna nie chciałby w końcu robić tego, co lubi i jeszcze brać za to pieniędzy?